Drogi Pamiętniczku :
Moje życie zupełnie zmieniło się 25 czerwca 2012 roku, tego dnia dowidziałam się, że jestem w ciąży. To był dla mnie szok! 18-latka w ciąży, co powiedzą rodzice, rodzina, znajomi ? Całe życie zmarnowane przez jeden głupi wybryk, zachciało mi się seksu bez gumki to teraz mam mały problem. Kiedy mój partner się o tym dowiedział zostawił mnie, powiedział, że jego kariera jest ważniejsza od jakiegoś bachora. Jak on mi mógł to zrobić no jak ? Sama nie dam sobie rady.
9 miesięcy później urodziłam zdrowego synka, dałam mu na imię Austin po moim dziadku którego kochałam nad życie, niestety umarł w samotności jak miałam 15 lat . Dlaczego w ten dzień nie przyszłam szybciej do domu ?Może wtedy było by mu lepiej odchodzić z tego świata?
Austin Junior odmienił całe moje życie,przestałam ćpać, pić i imprezować. Jest moim oczkiem w głowie, uwielbiam go. Szkoda tylko, że nie ma przy nim jego ojca. Gdyby nie rodzina i moi przyjaciele Stella i Ashton nie wiem jakbym dała sobie radę.
Od tego momentu minęło 18 lat. Dziś jestem dojrzałą kobietą która,w życiu zawodowym osiągnęła wszystko, jedna w życiu uczuciowym wciąż błądzę. Byłam w kilku związkach jednak nie wytrzymywały one nawet roku. Na szczęście mam wspaniałego syna, który zawsze podnosi mnie na duchu.
Pewnego lipcowego wieczoru ktoś zapukał do moich drzwi nawet w najgorszych myślach nie przypuszczałam, że może to być Liam,ojciec mojego syna.
_________________________________________________________________________________
I jak się podoba prolog ? Krótki,ale o to chodzi :) Myślę,że pomysł na bloga również się podoba ?
Moje życie zupełnie zmieniło się 25 czerwca 2012 roku, tego dnia dowidziałam się, że jestem w ciąży. To był dla mnie szok! 18-latka w ciąży, co powiedzą rodzice, rodzina, znajomi ? Całe życie zmarnowane przez jeden głupi wybryk, zachciało mi się seksu bez gumki to teraz mam mały problem. Kiedy mój partner się o tym dowiedział zostawił mnie, powiedział, że jego kariera jest ważniejsza od jakiegoś bachora. Jak on mi mógł to zrobić no jak ? Sama nie dam sobie rady.
9 miesięcy później urodziłam zdrowego synka, dałam mu na imię Austin po moim dziadku którego kochałam nad życie, niestety umarł w samotności jak miałam 15 lat . Dlaczego w ten dzień nie przyszłam szybciej do domu ?Może wtedy było by mu lepiej odchodzić z tego świata?
Austin Junior odmienił całe moje życie,przestałam ćpać, pić i imprezować. Jest moim oczkiem w głowie, uwielbiam go. Szkoda tylko, że nie ma przy nim jego ojca. Gdyby nie rodzina i moi przyjaciele Stella i Ashton nie wiem jakbym dała sobie radę.
Od tego momentu minęło 18 lat. Dziś jestem dojrzałą kobietą która,w życiu zawodowym osiągnęła wszystko, jedna w życiu uczuciowym wciąż błądzę. Byłam w kilku związkach jednak nie wytrzymywały one nawet roku. Na szczęście mam wspaniałego syna, który zawsze podnosi mnie na duchu.
Pewnego lipcowego wieczoru ktoś zapukał do moich drzwi nawet w najgorszych myślach nie przypuszczałam, że może to być Liam,ojciec mojego syna.
_________________________________________________________________________________
I jak się podoba prolog ? Krótki,ale o to chodzi :) Myślę,że pomysł na bloga również się podoba ?
Zapowiada się super :) czekam na kolejny rozdział :)
OdpowiedzUsuńdziękuje ślicznie :)
UsuńHmm napewno będę czytać: )
OdpowiedzUsuńdziekuje ślicznie :)
UsuńZapowiada się świetnie :) Wielka fanka Liam'a widzę :D PIONA!
OdpowiedzUsuńPS. kobieta jest 9 miesięcy w ciąży a nie 12 ;) taka mała uwaga ode mnie :)
Jaa pierdziu dlaczego ja ta napisałam zaraz to zmienię :D
UsuńTak wielka fanka :)
UsuńObecnie czytam bardzo dużo blogów, a nie mam monopolu na czas wolny, dlatego pierwszeństwo mają blogi moich czytelników.
OdpowiedzUsuńChcesz mieć pewność, że będę czytał twojego bloga? Zacznij czytać i komentować mojego, a odwdzięczę się tym samym (od nikogo nie wymagam bycia na bieżąco, ale wymagam czytania od początku, a nie od środka).
Pozdrawiam
j-i-s.blogspot.com
Mój Boże... zapis jest strasznie niepoprawny i zalecam go poprawić. Ja też popełniam błędy, każdy je popełnia, ale by nie stawiać spacji po kropce? Gdzie się spotkałaś z czymś takim (w jakiej książce)?
OdpowiedzUsuńOkay, ten raz pominę błędy i przejdę do treści.
Osiemnastolatka w ciąży to nic takiego, to tylko pełnoletnia osoba, która spodziewa się dziecka i powinna wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. Nie widzę macierzyństwa w kategoriach "zmarnowanego życia", wydaje mi się, że brak dzieci, gdy jest na to czas i chęć ich posiadania, gdy już nie ma takiej możliwości jest bliższa "zmarnowaniu życia", ale to tylko moje prywatne zdanie, bo nie wszyscy dzieci lubią i nie wszyscy będą je lubić i tak już w życiu jest, bo jesteśmy różni i mamy różne predyspozycje.
Jak ten karierowicz mógł to zrobić dziewczynie, to nie wiem, ale kobieta, matka... przyszła matka chyba bardziej powinna rozpaczać, że dziecko będzie wychowywać się bez ojca, i że szanowny tatuś nazwał je bachorem, a nie "jak ja sobie poradzę". Poradzi sobie normalnie, zaskarży karierowicza o alimenty, przejdzie na naukę w trybie zaocznym, pomyśli o żłobku i pracy choćby na pół etatu, albo dawaniu korepetycji w domu. Zawsze jest wyjście! Trzeba tylko chcieć!
"licowego wieczoru" ? lipcowego?
Pomysł muszę przyznać, że jest ciekawy i teraz zastanawia mnie czy będziesz ciągnąć wątek z przyszłości już po tych osiemnastu latach, czy zaczniesz rozpamiętywać przeszłość. Cieszę się, że główna bohaterka sobie poradziła, ale mogłaś to bardziej obszernie i dokładniej opisać, bo wtedy byłoby znacznie ciekawiej.
Moment, gdy Liam się pojawił przywołał mi na myśl piosenkę "I nagle ty stoisz dziś w moich drzwiach i pytasz się, czy może kogoś mam. Więc jeśli Bóg zrobić mógł taki żart, to po co tyle straconych w życiu lat?".
Pozdrawiam i zapraszam na prolog do mnie:
sie-nie-zdarza.blogspot.com
Okej dziękuje ślicznie poprawię :) Wiesz moim zdaniem 18 lat to wcześnie na bycie rodzicem.Każdy powinien się wyszaleć, a dopiero zakładać rodzinę :) O wątku przekonasz się za niedługo :D
UsuńPrzecież opisze wszystko, ale później ;)
UsuńJa uważam, że nie wolno nikogo mierzyć swoją miarą. Każdy czegoś innego potrzebuje do szczęścia. Ja sama zdecydowałam się na wczesne macierzyństwo (świadomie, to znaczy nie wpadłam, a starałam się ponad rok o dziecko) i nie żałuje. Po prostu wybawiłam się już wcześniej, wiedziałam, że rodzicielstwo nie przeszkodzi mi w studiowaniu, na dodatek nie wykształcenie jest w życiu najważniejsze a zaradność życiowa. Wyszaleć to też pojęcie względne i jedni szaleją do piętnastu lat, a potem osiadają na dupie i myślą już poważnie o życiu, a inni pomimo posiadania żony i dzieci w wieku nastoletnim myślą tylko o kumplach i baletach. Ludzie mają różne charaktery i różne pomysły na siebie. Poza tym mając dziecko też można iść raz na miesiąc na imprezę czy wyjechać na weekend, wystarczy się tylko dobrze zorganizować. Z doświadczenia jednak wiem, że są na świecie nastoletnie, często nieletnie matki z podejściem i ciepłem i wyrodne pomimo wykształcenia i już tego starszego wieku. Życie to po prostu loteria i myślę, że nie można mówić "Każdy powinien się wyszaleć", bo ja np szalałam, ale mam przyjaciółkę, która od zawsze była domatorką i nie ciągnęło ją ani do domówek, ani klubów, ona jak najszybciej chciała założyć rodzinę, mieć gromadkę dzieci i domek na wsi, gdzie mogłaby hodować pomidorki, buraczki i inne te co się tam hoduje, a o czym ja nie mam pojęcia. Musimy brać pod uwagę, że ludzie są różni. Jak ktoś nie chce dziecka, to prostu jest sposób - ginekolog, albo brak seksu.
UsuńCzy o wątku przekonam się niedługo zależy czy odpowiada Ci zasada "czytanie za czytanie", bo ja taką właśnie wyznaje.
UsuńZgadzam się z tym ja uważam, że najpierw nauka, praca, małżeństwo a potem dziecko. Każdy uważa inaczej, ale jak widzę te nastoletnie matki które wolą szaleć zamiast zostać z dzieckiem w domu to aż się we mnie gotuje .
UsuńIii z tym ostatnim się zgodzę :)
Wiesz... to zależy jakie nastolatki, bo ja znam nastolatki co są już zamężne i mają pracę i nie myślą o studiach, bo starcza im matura i siedzenie na kasie, czy praca w jakimś sklepie odzieżowym. Ja sama w sumie byłam nastoletnią, bo 19-letnią matką, ale tak jak mówię, ja planowałam. Ogólnie jestem za tym, że dzieci powinny być planowane i chciane, a nie "o wpadka, jak to się mogło stać? a faktycznie, nie zabezpieczaliśmy się", o takich ludziach mam po prostu zdanie takie jakie mam i nie jest to zdanie pochlebne.
UsuńJa chcę mieć bardzo dzieci, ale jak mówię nie chce mieć ich za szybko . Ja znam taki przypadek, że dziewczyna co miesiąc nowego tatusia przyprowadza . No masakra. Aa Ty masz córeczkę ? synka ? czy bliźniaki ? :D
UsuńTeraz to już parkę... xD
UsuńJa już stara jestem, bliżej mi do trzydziestki, bo jak wiadomo po połowie zaokrągla się do góry, a nie w dół xD
Mi się marzą bliźniaki, ale wiadomo , że od nas to nie zależy :D
UsuńSzkoda , że nie ma takiego przycisku i pyk chce dziewczynkę xD
świetny, czekam na 1. rozdział :)
OdpowiedzUsuńdziękuje już wkrótce się pojawi :)
UsuńNie czytam ff z 1D, ale postanowiłam zajrzeć, bo a) miałam wolną chwilkę i b) to pierwszy komentarz na odwieżonej zakładce "spam" u mnie, więc postanowiłam zajrzeć.
OdpowiedzUsuńZacznę od błędów, bo są. Przede wszystkim brakuje mi znaków interpunkcyjnych. Gdzieniegdzie nie ma spacji, a ściśnięty tekst nie wygląda dobrze - taka mała rada na przyszłość. Szablonu nie ocenię, bo jestem na telefonie i go nie widzę. Poza tym wydaje mi się, że opowiadanie może być ciekawe. Warunek jest taki, że musisz utrzymać tempo, posiadać własny styl i pilnować wszystkiego, żeby zachować "harmonię". Zastanawia mnie jak przedsrawisz tę historię, ale wszystko się okaże.
Pozdrawiam. Na przyszłość daję radę - jeśli zostawiasz spam to zapoznaj się z twórczością danej osoby. Magical2 x
Dobrze i dziękuje ślicznie :)
UsuńPrzyszłam za pozostawionym spamem jednak staram się wchodzić na blogi osób, które chociaż w małym stopniu zapoznały się z moją twórczością. Jest parę błędów.. i niepoprawnie ułożonych zdań. Np. taki fragment:
OdpowiedzUsuń"Dałam mu na imię Austin, po moim dziadku którego kochałam nad życie, niestety umarł jak miałam 15lat w samotności" - tego zdania nie rozumiem, ale pewnie chodzi o to, że zmarł w samotności.
Pozdrawiam i zapraszam do siebie
http://druga-szansa-od-zycia.blogspot.com
oczywiście zmienię to :)
UsuńCudowny prolog :)
OdpowiedzUsuńU mnie są już rozdziały! Zapraszam :)
Czekam na pierwszy rozdział :)
dziękuje już wpadam :)
Usuń